Ostatnie krople wody znikają z Jeziora Pilchowickiego. Niesamowite widoki! [WIDEO]
Proces spuszczania wody z Jeziora Pilchowickiego rozpoczął się w lutym 2026 roku. Wtedy poziom wody został obniżony o około 9 metrów. W drugim etapie, który właśnie dobiega końca, zbiornik zostanie opróżniony do zera. Zgodnie z harmonogramem jezioro pozostanie puste co najmniej do końca stycznia 2027 roku, a ponowne napełnienie zaplanowane jest dopiero na marzec 2028 roku.
Potrzebny jest nie tylko remont, ale także i modernizacja zapory w Pilchowicach. Zdaniem burmistrza Wlenia, Artura Zycha potrzebne jest nie tylko uszczelnienie ścian, czy wzmocnienie fundamentów, ale przede wszystkim powiększenie sztolni:
- Zwiększenie przepustowości zapory, w sposób kolorowany, może doprowadzić do tego, że w przyszłości nie będzie powodzi, albo będzie ich znacznie mniej. Dlatego tak ważne jest, żeby tą sztolnie obiegową powiększyć i żeby tam ilość przepuszczonej wody była znacznie większa, bo będzie wypłaszczać fale powodziową.
Na razie jednak trwa poszukiwanie środków. Pojawiły się już jednak pierwsze deklaracje zarówno z Urzędu Marszałkowskiego, jak i z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Odsłonięte dno ukazało mnóstwo „skarbów"
Woda z Jeziora Pilchowickiego jest całkowicie spuszczana pierwszy raz od ponad 50 lat. Jak się okazuje, przez ten czas pod taflą nazbierało się mnóstwo „skarbów" - od ton śmieci: puszek, butelek, opon, zabawek, sprzętu RTV czy nawet stalowych beczek, po wraki trzech samochodów czy nawet niewybuchy. Mundurowi z lwóweckiej policji wraz z saperami zabezpieczyli pociski, a wraki pojazdów zostały sprawdzone w systemach policyjnych. Jak się okazuje, nie figurują jako poszukiwane.
Opadająca woda odsłoniła więcej ciekawostek z przeszłości. Tam, gdzie teraz rozciąga się Jezioro Pilchowickie, wcześniej znajdowały się drogi, domy i zabudowania gospodarcze. Woda odsłoniła fragmenty zatopionej wsi - przysiółka Pokrzywnik. Możemy teraz zobaczyć elementy fundamentów młyna i kilku innych pojedynczych zabudowań.
Jezioro bez wody przyciąga tłumy turystów... i nie tylko
Odsłonięte dno jeziora przyciąga tłumy. Miejsce to stało się atrakcją turystyczną zarówno dla mieszkańców, jak i dla przyjezdnych. Z kolei detektoryści przeszukują odsłonięte brzegi i dno jeziora z magnesami i wykrywaczami metali. Najczęściej znajdują oni śrubki, nakrętki, kapsle, ale nie brakuje również magazynków do karabinów czy monet.
Spuszczenie wody z Jeziora Pilchowickiego jest koniecznie, by przeprowadzić gruntowny remont zapory za ponad 100 milionów złotych. Choć konstrukcja wytrzymała powódź z września 2024 roku, to jednak pod ogromnym naporem wody uległa uszkodzeniu i wymaga napraw. Dzięki spuszczeniu już prawie całej wody ze zbiornika i odsłonięciu kamiennej ściany robotnicy mogli przenieść się na drugą stronę obiektu, która do tej pory znajdowała się pod lustrem wody. Jak mówi kierownik projektu, Jacek Bieńkowski z Tauron Ekoenergia, prace modernizacyjne weszły w kluczowy moment:
- Polegające na skuwaniu spoiny między kamieniami, na odnowieniu tej spoiny, położeniu nowej. Oprócz tego zostanie wzmocniony korpus, okładzina kamienna, betony od strony odwodnej, jak również wymienione zostaną zasuwy turbinowe do upustów dennych.
Sprawdźcie nasze wideo!
Sprawdź też: Ogromne upały na Dolnym Śląsku. Ostrzeżenia II i III stopnia dla całego województwa
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


![Ostatnie krople wody znikają z Jeziora Pilchowickiego. Niesamowite widoki! [WIDEO] – Dobiega końca proces spuszczania wody z Jeziora Pilchowickiego.](/img/articles/161813/Ny2DdNuSvy.jpg)