Strajk ostrzegawczy w zakładzie "Łukasiewicz" w Międzylesiu. Pracownicy domagają się wyższych płac i lepszych warunków pracy
Pracownicy zakładu “Łukasiewicz” Instytut Elektrotechniki w Międzylesiu domagają się wyższych płac i lepszych warunków pracy. Odbył się strajk ostrzegawczy, podczas którego żądali podwyżki o 600 złotych, chcą wprowadzenia sytemu premiowego i polepszenia warunków pracy.
- Po 42 latach pracy tutaj, 100 złotych przekraczam najniższą krajową. Dla mnie to jest masakra. Każdemu zależy na pracy i na tym zakładzie. Jeżeli ktoś przepracował prawie 50 lat, to on życie swoje tutaj zostawił. To nie jest obojętne dla niego, że to się wszystko rozwala - mówi jeden ze strajkujących.
Pracownicy początkowo domagali się podwyżki o 1000 złotych, ale jak powiedział Paweł Mosak, zastępca dyrektora zakładu “Łukasiewicz” Instytut Elektrotechniki, nie ma takiej możliwości, bo płace trzeba by podnieść też w innych lokalizacjach:
- Dla pracodawcy przekłada się na koszt 1450 złotych. Przy 327 pracownikach, roczny koszt jest powyżej 5,5 mln złotych. Gdybyśmy podnieśli płace o tę wartość, nie byłoby możliwości rozwoju, nie byłoby możliwości inwestycji.
Pracownicy skarżą się również na warunki pracy, jak mówią, technologia w zakładzie produkującym izolatory jest przestarzała:
- Dużą bolączką jest tutaj wentylacja. Nawiewno-wywiewnej, jak i klimatyzacji, bo jak przychodzi lato, to są tutaj ogromne temperatury nawet rzędu 32 stopni Celsjusza i wyciągów stanowiskowych. Przede wszystkim inwestycja w park maszynowy. Niektóre maszyny powinny już dawno stać w skansenie.
Jak tłumaczy Paweł Mosak, zastępca dyrektora zakładu “Łukasiewicz” Instytut Elektrotechniki, dyrekcja zareagowała na zalecenia z przeprowadzonych audytów:
- Dostosowano warunki pracy do audytu, zostały poprawione. Zakład, to jest technologia z lat 80-tych, 90-tych, ale zakład jest modernizowany. Będzie za chwilę zakupiona nowoczesna maszyna, przy czym czas oczekiwania, to jest jeden rok. Potrzeba jest modernizacji, potrzeba inwestycji, podjęliśmy działania w tym kierunku.
Zarówno pracodawca, jak i przedstawiciele pracowników są na etapie mediacji. Kolejne spotkanie odbędzie się w połowie lipca. W rozwoju zakładu ma pomóc powołanie spółki. Jeśli nie dojdzie do porozumienia w sprawie podwyżek, związki zawodowe zapowiadają strajk generalny.
CZYTAJ WIĘCEJ: Nowy schron za 10 milionów złotych powstanie w niewielkich Stoszowicach koło Ząbkowic
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


