Bramkarz Gwardii zatrzymał swoją byłą drużynę

Piotr Pietraszek | Utworzono: 2018-11-17 21:40 | Zmodyfikowano: 2018-11-17 21:40
A|A|A

fot. ZPRP

Reprezentant Polski już po 15 minutach gry miał na koncie sześć skutecznych interwencji, a jego zespół wygrywał wtedy już 7:2. Lubinianie prowadzili w tym spotkaniu tylko raz – 2:1 w piątej minucie. Potem coraz wyraźniejszą przewagę uzyskiwali gospodarze. Na nic zdawały się reprymendy trenera Bartłomieja Jaszki. Młodzież Zagłębia coraz bardziej traciła dystans. W efekcie do przerwy zespół z Opola prowadził zdecydowanie 16:7.

W drugiej połowie szkoleniowiec Miedziowych wreszcie doczekał się lepszej gry swoich podopiecznych. Po trzech golach Dawida Dawydzika goście zmniejszyli straty do 4 goli. Chwilę później Patryk Mauer nie wykorzystał rzutu karnego. Zagłębiu impetu wystarczyło jednak zaledwie na kilka minut. Lubinianie zamiast jeszcze bardziej zmniejszyć straty znów zaliczyli przestój. Gwardia zdobyła 9 bramek, a przyjezdni tylko jedną i z wyniku 20:16 szybko zrobiło się 29:17 dla gospodarzy. Znów kluczową rolę w budowaniu przewagi swojej drużyny miał Adam Malcher, którego seria udanych interwencji uruchamiała skuteczne kontry opolan. Gospodarze do końca kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i ostatecznie zwyciężyli różnicą aż 14 goli.

Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:20 (16:9)

Gwardia: Zembrzycki, Malcher – Lemaniak 4, Siwak 4, Zarzycki 2, Łangowski 7, Klimków 1, Tarcijonas 2, Mokrzki, Jankowski 1, Zadura 2, Kawka 2, Mauer 6, Milewski 2, Morawski, Skraburski 1.

Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz – Stankiewicz 1, Bondzior 1, Kużdeba 2, Mrozowicz, Pawlaczyk 1, Gębala, Szymyślk, Sroczyk 3, Marciniak 1, Moryń 1, Jaszka, Dudkowski 2, Dawydzik 7, Czyczykało.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama