Problem na Grunwaldzkiej 56 powrócił. Uciążliwy lokator ponownie znosi śmieci do budynku [NASZ TEMAT] - Radio Wrocław

Problem na Grunwaldzkiej 56 powrócił. Uciążliwy lokator ponownie znosi śmieci do budynku [NASZ TEMAT]

Mateusz Florczyk
Mateusz Florczyk
| Miesiąc temu, 2026-05-05, 16:49
Problem na Grunwaldzkiej 56 powrócił. Uciążliwy lokator ponownie znosi śmieci do budynku [NASZ TEMAT] - Problem na Grunwaldzkiej powrócił. Uciążliwy lokator znowu znosi śmieci do budynku.
Problem na Grunwaldzkiej powrócił. Uciążliwy lokator znowu znosi śmieci do budynku.
Fot. Krzysztof Milewski

Nie minął nawet miesiąc od interwencji służb i sprzątania podwórka przy ulicy Grunwaldzkiej 56, a problem powrócił. Lokator, który od lat gromadzi odpady, ponownie zaczął znosić przedmioty na klatkę schodową. Mieszkańcy są bezradni i obawiają się, że sytuacja znów wymknie się spod kontroli - tak jak wcześniej przez kilka lat. Jeszcze niedawno, po działaniach miasta i uprzątnięciu większości śmieci, wydawało się, że problem został rozwiązany. Teraz jednak odpady znów zaczynają się pojawiać w częściach wspólnych budynku:

- Na podwórku też rośnie. Proszę mi powiedzieć jedną rzecz. Nie ma takiej instytucji... przecież nie wolno mu tak robić. Zawalone całe mieszkanie, to już jest cięższa sprawa, ja to rozumiem. Ale to, żeby wspólny... on sobie robi, co chce. I tak, co chwilę piją piwo. Dosłownie w ciągu tygodnia tyle nazbierał.

Sam lokator jak zwykle obiecuje, że posprząta śmieci:

- Śmieci będą wywiezione, ja już w sądzie byłem na Powstańców Śląskich. To będzie wszystko usunięte. Kolega przyszedł mi pomóc.
- A pan potwierdza, że pan pomoże koledze? (pyt. red.)
- Pomoże.
- A jak mi powiesz, że mam coś wywalić na śmieci...
- I to będzie usunięte. Przyjdzie pan jutro, nic tu nie będzie.

We Wrocławiu: Spór o kostkę opóźni remont na ul. Pięknej na Tarnogaju? Konserwator postawił konkretne warunki

 

Jest szansa, że problem zostanie rozwiązany na dobre

Czy mieszkańcy będą skazani na ten problem na stałe? Okazuje się, że jest szansa na zmianę - wrocławska straż miejska podjęła kolejne kroki i skierowała pismo do Prokuratura Okręgowego. To może oznaczać wszczęcie procedury ubezwłasnowolnienia, jeśli sąd przychyli się do wniosku:

- Problem ponownie narasta. Zwracamy uwagę na to, że mamy zagrożenie, przede wszystkim pożarowe. To jest też zagrożenie epidemiczne. W takich odpadach niestety gromadzą się różne insekty. My jako Straż Miejska Wrocławia z urzędu po prostu kierujemy pismo do Prokuratora Okręgowego, wnosząc o rozważenie możliwości zainicjowania odpowiedniego postępowania - mówi Piotr Szereda ze straży miejskiej.

We Wrocławiu takich przypadków jest rocznie nawet około 50, dlatego pierwszym krokiem powinna być próba kontaktu z MOPS-em. Ten w takich przypadkach stawia głównie na pracę socjalną - próbuje nawiązać współpracę z lokatorem, oferuje wsparcie, pomoc w sprzątaniu czy usługi opiekuńcze, a w razie potrzeby kieruje sprawę dalej. Psychologowie wskazują, że problem najczęściej dotyczy osób po 50. roku życia, może mieć związek m.in. z depresją czy zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, a leczenie opiera się głównie na terapii i - w niektórych przypadkach - lekach.

Posłuchaj rozmowy Mateusza Florczyka z Anną Szwarc - wrocławską psycholożką:

1.0x
00:00
00:00

Przeczytaj też: Progi zwalniające utrudniają życie Wrocławianom. ZDiUM: Najważniejsze jest bezpieczeństwo


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Szok 2026-05-06 10:10:23 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
A czy nie można załatwić tej sprawy po męsku?
~wowka54r. 2026-05-06 12:39:36 z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Syllogomania to się nazywa. Nieuleczalne! Chory jest pod przymusem (!!!) zbierania wszystkiego i ma problem z wyrzuceniem czegokolwiek ze swoich zbiorów.