Dom na linach - oryginalny... aż do bólu głowy

Piotr Czyszkowski, Radosław Bugajski | Utworzono: 2020-05-27 00:01 | Zmodyfikowano: 2020-05-27 01:01
A|A|A

 

Zamiast szerokich fundamentów, smukła żelbetowa stopa. Zamiast grubych ścian konstrukcyjnych cienkie stalowe liny. Do tego duże przeszklone powierzchnie, nowoczesne wnętrza i niespotykane wówczas – ogrzewanie podłogowe.

Kiedy w 1967 roku wrocławski Trzonolinowiec oddawano do użytku, był on jednym z najbardziej nowatorskich i oryginalnych budynków w Europie.

W Trzonolinowcu inne było wszystko. Po pierwsze fundament sięgał de facto szczytu budynku. Po drugie stropy zostały wylane zanim powstały ściany.
Gotowe stropy, za pomocą podnośników hydraulicznych wciągano na szczyt, a następnie mocowano do konstrukcji za pomocą stalowych lin. W ten sposób dom zamiast od dołu, budowano „od góry”.

W 1967 roku „Trzonolinowiec” został uhonorowany tytułem "Domu Roku”.
Na 12-tu piętrach ponad 40 metrowego wieżowca zaprojektowano w sumie 40 mieszkań. Niestety szybko okazało się, że zastosowane rozwiązania nie bardzo się sprawdziły. O ile mieszkańcy chwalili nowatorskie ogrzewanie podłogowe, o tyle narzekali na chwiejące się podczas silnych wiatrów stropy, oraz na pękające ściany.

W końcu budynek postanowiono wyłączyć z użytkowania, a konstrukcję wzmocniono dodatkowymi betonowymi słupami. W ten sposób niezwykły budynek wiszący stał się zwyczajnym „szkieletowym”.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Przez kilka lat
2020-05-27 11:49:21
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: 2
mieszkał tam Boguś Linda
~wrocławianin
2020-05-27 10:51:13
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 6
Będzie dzisiaj obcinanie wrocławskiego budżetu w Ratuszu. Tną wszystkie inwestycje potrzebne mieszkańcom Wrocławia. Ani słowa o oszczędnościach w zarządach Ratusza i miejskich spółek.
Reklama