"Wspólnota Wrocławia musi zareagować z pełną stanowczością". Jacek Sutryk apeluje po kolejnym pobiciu Ukraińców

AKTUALIZACJA: 27-latek i 45-latek zostali zatrzymani przez wrocławską policję i są podejrzewani o brutalne pobicie młodej ukraińskiej pary. Jeden z nich - znany bokser Adam C. - próbował uciec i tym samym uniknąć odpowiedzialności. Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.
---
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk reaguje na kilka brutalnych ataków na obywateli Ukrainy, które w lipcu miały miejsce we Wrocławiu. Trzy tygodnie temu na Wyspie Słodowej grupa osób pobiła 19-letniego Władymira, który rozmawiał przez telefon po ukraińsku. W zeszłym tygodniu w Legnicy 26-latka zaatakowała trójkę nastolatków z Ukrainy, którzy bawili się na placu zabaw. Z kolei w niedzielę we Wrocławiu młoda para z Ukrainy została pobita przez trzech mężczyzn, o czym szeroko piszemy na naszej stronie internetowej.
"To już nie pojedynczy incydent, lecz niepokojący sygnał"
- Z ogromnym niepokojem i oburzeniem przyjąłem informacje o brutalnych napaściach we Wrocławiu, które - według dostępnych informacji - były motywowane uprzedzeniami wobec narodowości - napisał w swoim apelu Jacek Sutryk. Prezydent Wrocławia stanowczo deklaruje, że w stolicy Dolnego Śląska nie ma i nie będzie przyzwolenia na przemoc na tle narodowościowym:
- Atak na konkretną osobę ze względu na jej pochodzenie jest zawsze atakiem na całą wspólnotę, którą razem tworzymy i tak też musimy go traktować. To już nie pojedynczy incydent, lecz niepokojący sygnał, na który wspólnota Wrocławia musi zareagować z pełną stanowczością.
Jacek Sutryk zaapelował do mieszkanek i mieszkańców, by nie być obojętnym na przemoc, mowę nienawiści i dyskryminację, ale zgłaszać takie zdarzenia odpowiednim służbom i w miarę możliwości dokumentować je. "Każda reakcja ma znaczenie i może pomóc zapobiec kolejnym aktom przemocy" - przekonuje prezydent. Poprosił ponadto polityków i osoby publiczne, nie budować przekazu opartego na strachu, uprzedzeniach i podziałach.
- Wrocław od pokoleń budują ludzie o różnych historiach, kulturach i doświadczeniach. To miasto, które swoją siłę czerpie z otwartości, wzajemnego szacunku i solidarności. Tak było zawsze i tak chcemy, aby pozostało - pisze Jacek Sutryk.
Sprawdź też: Ewakuacja lotniska we Wrocławiu. To już druga taka sytuacja w ciągu kilku dni
Pełna treść apelu Jacka Sutryka do Mieszkanek i Mieszkańców Wrocławia:
Z ogromnym niepokojem i oburzeniem przyjąłem informacje o brutalnych napaściach we Wrocławiu, które - według dostępnych informacji - były motywowane uprzedzeniami wobec narodowości.
Chcę jasno powiedzieć: w naszym mieście nie ma i nie będzie przyzwolenia na przemoc motywowaną nienawiścią, ksenofobią czy uprzedzeniami narodowościowymi. Każdy człowiek, niezależnie od tego, jakim językiem mówi, skąd pochodzi i w co wierzy, ma prawo czuć się we Wrocławiu bezpiecznie.
Atak na konkretną osobę ze względu na jej pochodzenie jest zawsze atakiem na całą wspólnotę, którą razem tworzymy i tak też musimy go traktować. To już nie pojedynczy incydent, lecz niepokojący sygnał, na który wspólnota Wrocławia musi zareagować z pełną stanowczością.
Osobom poszkodowanym i ich bliskim składam wyrazy współczucia oraz wsparcia. Mam nadzieję, że sprawcy zostaną szybko zatrzymani i odpowiedzą za swoje czyny.
Zwracam się do wszystkich mieszkanek i mieszkańców Wrocławia z apelem o solidarność i odpowiedzialność. Nie bądźmy obojętni wobec przemocy, mowy nienawiści i dyskryminacji. Reagujmy zawsze z troską o własne bezpieczeństwo. Zgłaszajmy takie zdarzenia odpowiednim służbom. Jeśli jest to bezpieczne, dokumentujmy je i przekazujmy materiały Policji. Każda reakcja ma znaczenie i może pomóc zapobiec kolejnym aktom przemocy.
Te słowa kieruję również do wszystkich polityków i osób życia publicznego, którzy świadomie lub nieodpowiedzialnie budują przekaz oparty na strachu, uprzedzeniach i podziałach. Słowa mają znaczenie. Publiczna narracja, która wskazuje ludzi jako „obcych” czy „gorszych”, może prowadzić do realnej przemocy. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo i spójność wspólnoty zaczyna się także od odpowiedzialności za język debaty publicznej.
Wrocław od pokoleń budują ludzie o różnych historiach, kulturach i doświadczeniach. To miasto, które swoją siłę czerpie z otwartości, wzajemnego szacunku i solidarności. Tak było zawsze i tak chcemy, aby pozostało.
Nasze miasto pozostanie miejscem otwartym, bezpiecznym i solidarnym, miastem, w którym każdy ma prawo żyć z godnością i bez obawy o swoje bezpieczeństwo.
Przeczytaj też: 500 lat temu leczyli tu epidemie, a teraz to prestiżowy adres we Wrocławiu. Historia Szpitala Wszystkich Świętych
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

