Proces w sprawie legnickiej Palmiarni. Personel broni oskarżonych przełożonych - Radio Wrocław

Proces w sprawie legnickiej Palmiarni. Personel broni oskarżonych przełożonych

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| 4 miesiące temu, 2026-02-16, 18:43
Proces w sprawie legnickiej Palmiarni. Personel broni oskarżonych przełożonych - Kolejna odsłona procesu. Pracownicy bronią byłych przełożonych
Kolejna odsłona procesu. Pracownicy bronią byłych przełożonych
Fot: Andrzej Andrzejewski/ Radio Wrocław

Kolejna odsłona procesu w sprawie znęcania się nad egzotycznymi zwierzętami w legnickiej Palmiarni. Przed tamtejszym sądem odpowiadali dziś pracownicy niższego personelu placówki. Wszyscy zapewnili, że ich bezpośredni przełożeni - choć dziś zasiadają na ławie oskarżonych - byli emocjonalnie związani z małpkami i papugami. - Podobną sympatią darzyli ich nasi podopieczni - zeznawała jako świadek pani Aurelia, dziś już emerytowana dozorczyni w Palmiarni:

- Pamiętam właśnie, że zwierzęta reagowały na pracowników. Tam była taka papuga Balbinka, która na widok kierowniczki ogrodów, czy kierowniczki palmiarni ożywiała się i wypowiadała słowa. "Dzień dobry" mówiła, tańczyła.

Jeszcze na etapie śledztwa ta sama świadek zeznała, że obecni oskarżeni informowali ówczesne władze miasta o zbyt ciasnych klatkach dla zwierząt. Małpki i papugi zostały w nich umieszczone na czas remontu Palmiarni. Pracownicy ratusza nie pozwolili jednak na wymianę boksów. Chodziło o względy finansowe. Dwóm byłym pracownicom ośrodka, a także ogrodniczce miejskiej i weterynarzowi grozi do 3 lat więzienia.

Przeczytaj również: Głogowska bomba ekologiczna zostanie zutylizowana. To 3600 ton chemikaliów na prywatnym terenie


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.